fbpx

Urodziny czyli jak się budzić codziennie w innych górach.

urodziny
Urodziny; hmm, pomyślmy… Ostatnią moją imprezą urodzinową była osiemnastka. Mimo, że uwielbiam mieć urodziny, to jakoś z imprezami było mi w dorosłym życiu nie po drodze. W tym roku zapowiadały się również dość samotnie, bo Jonasz wyjechał zobaczyć się z dziećmi, o co absolutnie nie mogłam mieć do Niego pretensji, bo przecież sama wiem, że dzieci są najważniejsze. 

 

Czytaj dalej

Zatańcz ze mną na Polanie…

polana_1

Zatańcz ze mną na Polanie

Festiwal Polana odbywa się co roku w gminie Janowice Wielkie – w tym roku przy schronisku Szwajcarka, u podnóża Krzyżnej Góry w Rudawach Janowickich, w Sudetach Zachodnich. Przejechaliśmy przez Opole, gdzie zjedliśmy romantyczny obiad w smażalni ryb, zgarnęliśmy ze sobą kolegę Patryka wraz z siostrzeńcem i ruszyliśmy w trasę śpiewająco (tak, śpiewamy w samochodzie, o czym nieraz się jeszcze przekonacie).

Czytaj dalej

Głuchołazy- Festiwal Kropka

kropka, lubelska federacja bardów, festiwal, głuchołazy

Głuchołazy, to miejscowość na południu województwa opolskiego, w górach Opawskich ( mezoregion wchodzący w skład pasma górskiego Jeseników, w Sudetach Wschodnich). Położone na styku Gór Opawskich (Sudety), Przedgórza Paczkowskiego (Przedgórze Sudeckie) i Płaskowyżu Głubczyckiego, nad rzeką Białą Głuchołaską i nad potokiem Starynka (też Starynia lub Kletnica), prawym dopływem Białej Głuchołaskiej. Czytaj dalej

Magiczna Pietraszonka – Beskid Śląski

panorama Pietraszonka

“Zabierz mnie na Pietraszonkę” (sł. A. Bacińska)

Wpada do mnie Jonasz w sobotę i stojąc jeszcze w drzwiach mówi: pakuj się, jedziemy na Pietraszonkę. No Paaanie, mnie w to graj. Pietraszonka to chatka, do której mam szczególny sentyment. Moja pierwsza, do której trafiłam lat temu… to może pominę. Tym razem to podwójna radość: Jonasz nigdy jeszcze nie był na Pietraszonce, a ja bardzo chciałam Mu ją pokazać.

Czytaj dalej

Danielka – Pierwsza wspólna majówka

danielka

Zbliżał się koniec kwietnia. Planowanie majówki … nie, nie planowałem majówki. 

Rozmowa przez komunikator:

Y: “ Pewnie pełna chatka na 1 maja i ostra balanga..”

A: “ Nie, jest kameralnie, przyjeżdżaj…”

Skusiła. Sobą (wreszcie mogłem Ją zobaczyć po prawie roku), swoimi górami, które niezbyt dobrze znam i swoją chatką. Szybkie pakowanie i w drogę, a .. jeszcze śpiwór i butelka Grants’a..  i 2 godziny z hakiem później ląduję w Chałupie Chemików w Dolinie Danielki. Impreza w trakcie, zgwałcono babcię (…); nie, nie, nic takiego nie miało miejsca. Towarzystwo przy składzie całego zespołu uskuteczniało pieśni masowego rażenia. Trzeba było ratować sytuację i zawrócić okręt na wody krainy łagodności. Co godzinę zmiana kursu aż zastał nas świt i trzeba było ułożyć się do snu. 

Czytaj dalej